Amerykanie naciskają na Polskę w sprawie „ocieplenia” relacji z Białorusią. W tle wielkie interesy z Rosją
Administracja Donalda Trumpa dąży do normalizacji stosunków z Rosją i Białorusią, wywierając presję na państwa wschodniej flanki NATO. Jak ustalił dziennikarz Zbigniew Parafianowicz, Polska od końca sierpnia prowadzi poufne kontakty z władzami w Mińsku na szczeblu wiceministra spraw zagranicznych. Waszyngton zabiega o „ocieplenie” relacji z Mińskiem mimo ostatnich incydentów na granicach Białorusi z państwami NATO. Działania te mają stanowić część szerszego planu porozumienia z Rosją, obejmującego również interesy gospodarcze i kwestię zamrożonych rosyjskich aktywów.
„Amerykanie naciskają na odmrażanie przez Rygę i Wilno relacji z Mińskiem. Podobne sugestie są formułowane również pod adresem Polski. Jak wynika z informacji WP, po uwolnieniu Andrzeja Poczobuta władze w Warszawie nawiązały poufny kontakt z reżimem w Mińsku” – czytamy.
Waszyngton zabiega również o ponowne udostępnienie portów Litwy i Łotwy do eksportu białoruskich nawozów. Amerykanie argumentują, że zwiększenie ich dostępności na światowych rynkach może obniżyć ceny. Podobne sugestie mają być kierowane do Warszawy.
Zdaniem Parafianowicza utrzymywanie kontaktów dyplomatycznych przez polskie MSZ nie oznacza decyzji o normalizacji stosunków z Mińskiem. „Polska nadal postrzega Białoruś jako państwo wykorzystywane przez Kreml do prowadzenia działań wymierzonych w bezpieczeństwo naszego kraju” – czytamy.
Przypomnijmy, że pytany o ewentualną normalizację relacji z Białorusią szef polskiego MSZ Radosław Sikorski użył metafory „to jest jak przebiśnieg, który może zakwitnąć, jeśli aura będzie temu sprzyjać”. Powiedział również, że „sąsiadom wolno więcej, mają większe powody, żeby próbować stabilizować swoje stosunki”.
Także w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Sikorski podkreślił, że Polsce zależy na dialogu z Białorusią, ponieważ „w naszym interesie leży to, aby Białoruś zachowała odrębność państwową od Rosji”. Zaznaczył również, że celem jest niedopuszczenie do dalszego uzależniania Białorusi od Moskwy i przejęcia jej terytorium przez Rosję.
![]() |
23 września szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Maksimem Ryżenkowem. |
Dziennikarz zwraca uwagę, że USA zabiegają o złagodzenie polityki wobec Mińska mimo kolejnych incydentów na granicach Białorusi z państwami NATO.
Przykładem jest wydarzenie z nocy z 5 na 6 października na granicy łotewsko-białoruskiej, gdy uzbrojeni i zamaskowani mężczyźni próbowali wprowadzić na Łotwę około 20 migrantów, grożąc bronią łotewskim żołnierzom. Doszło również do uszkodzenia infrastruktury granicznej.
Do incydentu przyznało się ugrupowanie występujące pod nazwą „Czarni Rusini”. Łotewscy eksperci podejrzewają, że może ono być powiązane z rosyjskimi lub białoruskimi służbami specjalnymi.
Według ustaleń Wirtualnej Polski szerszy plan porozumienia Trumpa z Władimirem Putinem obejmuje również interesy gospodarcze. Jared Kushner, zięć amerykańskiego prezydenta, ma uczestniczyć w rozmowach dotyczących rosyjskich aktywów w Europie, w tym udziałów w Nord Stream oraz majątku koncernów Rosnieft i Łukoil. Wartość części rozważanych aktywów szacowana jest na co najmniej 40 mld euro. Osobno omawiane mają być transakcje dotyczące europejskich rafinerii Łukoilu, warte około 20 mld dolarów.
Równolegle Waszyngton ma naciskać na Ukrainę, by zaakceptowała porozumienie z Rosją. Według ukraińskich źródeł administracja Trumpa może wykorzystać jako narzędzie nacisku ograniczenie pomocy wojskowej, dostaw uzbrojenia finansowanych przez państwa europejskie w ramach programu PURL oraz dostępu do danych wywiadowczych.
Celem Trumpa ma być doprowadzenie do porozumienia z Moskwą przed grudniowym szczytem G20 w Miami. W spotkaniu ma uczestniczyć Władimir Putin, zaproszony jako gość specjalny.
Oprac. na podst. wiadomosci.wp.pl, rp.pl

Komentarze
Prześlij komentarz